fbpx

Przeszedł szlak rzeki Wisły od źródła po ujście

„Szlak Wisły” ukończony. Mateusz Waligóra przeszedł pieszo prawie 1200 km. Martwi mnie wiele rzeczy związanych z przyszłością Wisły: nasza ignorancja, to, że odwróciliśmy się od niej plecami. Waligóra w swoją podróż wyruszył 2 września z trójstyku granic – polskiej, czeskiej i słowackiej. Potem odwiedził źródła Wisły na zboczach Baraniej Góry, a następnie kierował się na północ, by po 46 dniach, 17 października, dojść do ujścia największej polskiej rzeki w Morzu Bałtyckim.

Wzdłuż jej brzegów przemierzył siedem województw, kilkadziesiąt miast, setki wiosek. Najczęściej spał w namiocie, a sprzęt ciągnął na przyczepce. Gdyby nie pandemia, tej wyprawy prawdopodobnie by nie było. Waligóra od lat jeździ w najbardziej odludne miejsca planety – dwa lata temu jako pierwszy samotnie przeszedł mongolską część pustyni Gobi. Pokonywał pustynie w Boliwii i Australii, a na rowerze przejechał Andy. „Nigdy wcześniej nie pomyślałem o tym, aby przejść Polskę. Nie znam kraju, w którym żyję od 33 lat. Z tego powodu na myśl o postawieniu pierwszego kroku czuję ekscytację podobną do tej, która pojawiła się, gdy rozpoczynałem marsz przez pustynię Gobi albo rowerową podróż przez Andy” – pisał przed wyprawą.

– Teraz wiem, że wyruszenie na „Szlak Wisły” było najlepszym możliwym pomysłem. Żadna forma podróży nie daje takiego wglądu w rzeczywistość jak pieszy marsz. Jego tempo pozwala przyjrzeć się wszystkiemu bez pośpiechu, poczuć każdy centymetr drogi, wysłuchać historii ludzi spotkanych na trasie – powiedział Waligóra, gdy doszedł do Ujścia Wisły w Morzu Bałtyckim.

W ciągu 45 dni miał wiele przygód – odkrył piękno Puszczy Niepołomickiej, spał na pokładzie jedynej na świecie łodzi typu dubas, obok jego namiotu odbywało się rykowisko, a w okolicach Oświęcimia spotkał olbrzymiego jelenia. Nad Wisłą, jedną z ostatnich dużych dzikich rzek Europy, Waligóra widział setki tysięcy ptaków, ale też dziesiątki nielegalnych wysypisk śmieci.

– Czasami czułem totalną dzikość otoczenia, innym razem odwracałem wzrok, by ciągle nie zadawać sobie pytań, dlaczego ktoś wyrzuca starą lodówkę w krzaki. Mam za to inne pytania – mówi podróżnik. I wylicza: – Czy Wisła wysycha? Co się z nią stanie, gdy dalej będą rosnąć temperatury? Co ze zwierzętami, dla których jest domem? Czy jeszcze kiedyś będą pływać w niej ogromne łososie? Czy czekają nas gwałtowne powodzie? Czy Wisła nas bardziej łączy czy dzieli?

Część odpowiedzi już znam, również dzięki współpracy z Instytut Ochrony Środowiska – Państwowy Instytut Badawczy, którego eksperci tłumaczyli mi, na czym polega wyjątkowość Wisły i jakie stoją przed nią, a tak naprawdę przed nami, wyzwania – mówi podróżnik.

Resztę odpowiedzi, jak zapowiada, pozna w ciągu przyszłych miesięcy. Razem z dziennikarzem Dominikiem Szczepańskim („Czapkins. Historia Tomka Mackiewicza”, „Spod zamarzniętych powiek” – biografia Adam Bielecki) chcą wydać wspólnie książkę „Szlak Wisły. 1200 km pieszej przygody”.

– Będzie to opowieść o przygodzie, która jest w zasięgu każdego z nas. Wzdłuż Wisły poznałem niezwykłych ludzi: szkutników, poszukiwaczy skarbów, pozytywnych wariatów, filozofów-samouków. Zwierzali się, odkrywali przede mną swoje historie. Chciałbym opisać te spotkania, próbując też przekazać, że nie jesteśmy tak poróżnieni, jak mówią o tym media. Polska nie jest idealna, ale na szlaku zawsze spotykała mnie życzliwość. Chciałbym też zastanowić się nad losem, który czeka Wisłę w następnych latach. Książkę wydajemy z Dominikiem sami, można nam pomóc poprzez zakupienie jej w przedsprzedaży na portalu Polakpotrafi.pl i na www.mateuszwaligora.com – mówi Waligóra.

Publikację wzbogacą zdjęcia Aliny Kondrat, która towarzyszyła Waligórze podczas wyprawy. Za edycję zdjęć odpowiada Iwona El Tanbouli-Jabłońska, dyrektor artystyczna National Geographic Polska, a za skład F11-Studio.Książkę możecie zamówić tu: https://polakpotrafi.pl/…/pomoz-nam-wydac-ksiazke-o…

Pamiątkowa Kapsuła Czasu z okazji 125-lecia Wyspy Sobieszewskiej

W 2020 roku mija 125 lat od momentu, w którym powstał Przekop Ujścia Wisły i tym powstała, otoczona wodami Martwej Wisły, Wisły Śmiałej, Wisły oraz Zatoki Gdańskiej, Wyspa Sobieszewska. 31 grudnia o godz. 12.00, przy kamieniu upamiętniającym budowniczych Przekopu Wisły w Świbnie, zostanie zakopana kapsuła czasu z okazji 125-lecia powstania Wyspy Sobieszewskiej zawierająca przesłanie współczesnych mieszkańców dla przyszłych pokoleń.

31 marca 1895 roku nadprezydent Prus Zachodnich, na telegraficzny sygnał cesarza Wilhelma II, własnoręcznie otworzył drogę pierwszym strugom wody wiślnej pomiędzy dzisiejszym Świbnem a Mikoszewem. Wykopano sztuczny kanał o długości 7,1 km od miejscowości Szewce do Zatoki Gdańskiej. Od tego momentu wody Przekopu Wisły połączyły się z Bałtykiem i w tym samym Wyspa Sobieszewska stała się wyspą…

Zakopanie pamiątkowej kapsuły czasu odbędzie się wyłącznie w gronie organizatorów, w ścisłym reżimie sanitarnym. Zawartość kapsuły czasu, którą współcześni mieszkańcy przekazują jej przyszłym mieszkańcom to: kronika ostatnich wydarzeń obejmująca działania społeczne, ważne wydarzenia kulturalne, Zlot ZHP Gdańsk 2018, opis działań Partnerstwa na rzecz rozwoju Wyspy Sobieszewskiej, aktualne dane demograficzne, wybrane w budżetach obywatelskich projekty i inwestycje ostatnich 5 lat na Wyspie Sobieszewskiej. To także książka Waldemara Nocnego „Wyspa Wspomnień”, kalendarz „Wyspa na starych pocztówkach”, obrączki ornitologiczne, chusta harcerska, mapy turystyczne Wyspy Sobieszewskiej. Materiały zostaną odpowiednio zabezpieczone i wkopane w kapsule przy kamieniu upamiętniającym budowniczych Przekopu Wisły w Świbnie.

Na kamieniu zostanie zamontowana tabliczka z napisem: „Kapsuła Czasu. 2020-2045”. Intencją Partnerstwa na rzecz rozwoju Wyspy Sobieszewskiej jest to, by przyszłe pokolenia odkopały ją w roku jubileuszu – 150-lecia powstania Wyspy Sobieszewskiej.

Zdjęcia z wydarzenia dostępne będą po nim na Facebooku Teraz Wyspa Sobieszewska.

W marcu br. roku, z powodu pandemii, upamiętnienie rocznicy odbyło się online w postaci konkursów i quizów na Facebooku Teraz Wyspa Sobieszewska. Na początku września, podczas Podniebnego Pikniku towarzyszącemu Baloon Festival swoją działalność zaprezentowały organizacje działające w ramach Programu Społecznego Rozwoju Wyspy Sobieszewskiej prowadzonego przez Miasto Gdańsk oraz zaśpiewano „dwieście lat” przy okolicznościowym torcie dla mieszkańców.

125-lecie upamiętniane było także przez działania online GAK Wyspy Skarbów oraz Izby Pamięci Wincentego Pola, ukazała się nowa książka Waldemara Nocnego „Wyspa Wspomnień. Osobiste historie mieszkańców Wyspy Sobieszewskiej”, w grudniu odbył się Konkurs Kulinarny organizowany przez Stowarzyszenie Przyjaciół Wyspy Sobieszewskiej

Program Społeczny Rozwoju Wyspy Sobieszewskiej prowadzony jest przez Miasto Gdańsk.

http://gdanskwyspasobieszewska.pl/pl/

https://www.facebook.com/TerazWyspaSobieszewska

Tablice edukacyjne w Rezerwacie Mewia Łacha

Na wieży obserwacyjnej w Rezerwacie Mewia Łacha pojawiły się tablic edukacyjne z informacjami na temat ptaków i ssaków, jakie można zaobserwować w okolicy. Powstały z inicjatywy i dzięki Grupie Badawczej Ptaków Wodnych KULING.

Tablice edukacyjne zamontowane są na wieży obserwacyjnej w Rezerwacie Mewia Łacha. Dojść do niej można od strony Świbna ścieżką przez las lub nad brzegiem Ujścia Wisły. Po drodze warto się rozglądać na tym obszarze wyjątkowo aktywne są też bobry!

Docierając na plażę pamiętajmy by chodzić wyznaczonymi ścieżkami i pod żadnym pozorem nie wchodzić na teren Rezerwatu Przyrody Mewia Łacha!

Z wieży obserwacyjnej możemy latem dostrzec wygrzewające się w słońcu foki na łachach, a także wiele gatunków ptaków, w tym te gniazdujące na Wyspie Sobieszewskiej, jak np. sieweczka obrożna.

Tablice edukacyjne pomagają w zrozumieniu i uszanowaniu przyrody, jaka nas otacza.

Ujście Wisły wpisane na tzw. Listę Ramsarską

Ujście Wisły w prestiżowym gronie szczególnie cennych przyrodniczo obszarów na świecie – czytamy na www.radiogdansk.pl. Teren znalazł się na tak zwanej Liście Ramsarskiej wyróżniającej obszary wodno-błotne o międzynarodowym znaczeniu. Podobnych miejsc w Polsce jest zaledwie 15. 

– Na pewno należy chwalić się tym, że w granicach administracyjnych dużego miasta, częściowo na styku z infrastrukturą portową udało się utrzymać i zachować tak cenne dla ptaków wędrownych miejsce, że znalazło się na liście 2293 obszarów na całym świecie – mówi Joanna Jarosik z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Gdańsku. – Dotychczas można się było chwalić rezerwatem, który jest obszarem o randze krajowej, Natura 2000, która wchłonęła rezerwaty Ptasi Raj i Mewia Łacha jest siecią europejską. Teraz mamy diament w koronie – dodaje.

Na Liście Ramsarskiej na Pomorzu są Słowiński Park Narodowy i Jezioro Drużno. Od stycznia tego roku także Torfowiska Doliny Izery i Stawy Przemkowskie w pobliżu Szprotawy.

Na świecie do obszarów ujętych w Konwencji Ramsarskiej zaliczono wiele terenów zalewowych mórz i oceanów, ale też deltę Selengi nad jeziorem Bajkał.

Z obecności na liście płyną zobowiązania zachowania walorów chronionych terenów – podkreślają przyrodnicy. W przypadku Ujścia Wisły to nie tylko ptaki, ale i foki.

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt według ustawień przeglądarki.
X
X